poniedziałek, 29 lipca 2013

One-shot ~ Pamietasz?

 Ja, młody, dziecinny i głupi gówniarz. Ty, przystojny, inteligentny i dojrzały. Jesteśmy zupełnie inni, z dwóch różnych światów, nie pasujemy do siebie, tak bardzo nie pasowaliśmy. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałem być twój, tylko twój, a ty tylko mój. Kochałem cię, kocham i kochać będę, to się nie zmieni.
Zawsze myślałem że traktujesz mnie tylko jak przyjaciela. Nie żeby to było coś złego, ale twój dotyk był dla mnie jak narkotyk, jeden z wielu które używałem w tamtym czasie. Nie dość że jestem debilem, skończonym debilem, miałem zostać też ćpunem? Kolejnymi zimnymi zwłokami w jakieś ciemnej uliczce ? Ty mnie z tego wyciągnąłeś, tak cię poznałem. Siedząc w jakimś nędznym klubie, wpatrując się w torebkę z białym proszkiem i wódką w drugiej ręce, zatracałem się w mojej własnej żałosności. 'Kibum jesteś taki żałosny’ – to była jedyna myśl która pałętała się po mojej pustej głowie. Gdy postanowiłem wstać i wyjść a raczej sturlać się ze stołka i wyczołgać, spotkałem ciebie.
Jak tak o tym myślę to mogę to chyba nazwać najpiękniejszym dniem w moim życiu. Stałeś tam i patrzałeś na mnie z politowaniem, pomogłeś mi wstać i zawiozłeś do domu. Dalej nie rozumiem dlaczego, dlaczego zabrałeś jakiegoś głupiego zniszczonego nastolatka do swojego domu, byłem ci przecież kompletnie obcy. Ta cała niezręczna rozmowa pięć minut po moim obudzeniu się w twoim łóżku. Zacząłem przepraszać, wypytywać, a ty tylko patrzałeś na mnie, jak w obrazek. Delikatny uśmiech pojawił się na twoich ustach gdy zarumieniony spytałem ‚dlaczego?’ odpowiedziałeś tylko ‚ potrzebowałeś tego’. Wciąż tego nie rozumiem, to przecież nie ma sensu.
Ta twoja tajemnicza aura, w pewnym sensie pociągające. W tobie wszystko było podniecające, w każdym razie dla mnie. Twój zapach, twój głęboki głos, twój śmiech, twoje miny, to że w jednej chwili potrafiłeś byś poważny, a w drugiej śmiałeś się ze mnie. Pewnego dnia spytałem ‚Jonghyun proszę powiedz mi dlaczego … Dlaczego, mimo że tak bardzo się różnimy tak wiele dla mnie znaczysz’, nie odpowiedziałeś, przytuliłeś mnie i dopiero po chwili wyszeptałeś ” Są na świecie rzeczy których się nie da wytłumaczyć słowami Bumie.” Pamiętam delikatny dotyk twoich ust gdy się ze mną zegnałeś, rumieniłem się jak jakaś zakochana trzynastka. Twój cichy śmiech gdy spuszczałem głowę speszony twoim dotykiem. Uwielbiałeś się ze mną droczyć, ale kochałem to, kochałem wszystko co robiłeś.
Pamiętam ten dzień gdy staliśmy się ‚fuck friends’. Gdy żegnałem się z tobą i znów chciałeś mnie pocałować w policzek ale ja przypadkiem obróciłem głowę i pocałowałem cię. Potem naszym jedynym problemem było znalezienie kluczy w przerwie w namiętnych całunkach. Dokładnie pamiętam ten cały ból przed, w trakcie i po. Równie dobrze o ile nie lepiej pamiętam przyjemność, wielokrotną rozkosz przez całą noc, twój dotyk który doprowadzał mnie do szaleństwa. Pamiętam jak bardzo zraniło mnie gdy powiedziałeś, że chciałeś byśmy się ukrywali, ale rozumiałem że ludzie nie zrozumieją. Ludzie rozumieją bardzo mało rzeczy, są płytcy i potrafią skrzywdzić. Jeśli by się dowiedzieli o nas, to by był twój i mój koniec, takie związki są mało tolerowane. Ale nie to mnie obchodziło, bardziej, niż to co powiedzą ludzie obchodziłeś mnie ty. Ty zawsze byłeś na pierwszym miejscu, zawsze byłeś tą osobą która pałętała mi się po głowie. Dlaczego nie powiedziałem ci tego ? … Bałem się, bałem że cię strącę, że mnie znienawidzisz, zostawisz. Wolałem istnieć jako namiastka człowieka, żyć w tej całej pustce którą czasami wypełniało światło, a tym światłem zawsze byłeś ty. Tylko ty sprawiałeś, że sie uśmiechałem, tylko ty sprawiłeś że wciąż żyje…

A teraz cię nie ma, zostawiłeś mnie, opuściłeś i nie wrócisz. A to wszystko moja wina, to ja upiłem się, to ja naraziłem się jakimś skurwysynom, to ja … to przeze mnie teraz leżysz tu, w zimnej ziemi. Obiecuje ci. Obiecuje że spotkamy się, i to już niedługo.

1 komentarz:

  1. Ach.
    Naprawdę życie jest cholernie podłe.
    Fajnie to zostało zapisane, nie wkręciłam się, ale dało trochę do myślenia i nie żałuje się przeczytania.^b^


    OdpowiedzUsuń